Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sputnik sweetheart. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sputnik sweetheart. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 lutego 2012

Haruki Murakami, „Sputnik Sweetheart”


Kolejny Murakami, kolejna oniryczna opowieść. Oniryczna szeroko, bo to i senna pod względem nastroju, i osobliwa pod względem intrygi – rozedrgana tymi dziwacznymi dysonansami, które tylko w snach mają sens, i jak sen wieloznaczna.

Całość tutaj.

P.S. Przeczytałam tę książkę jeszcze w zeszłym roku, co nie zmienia faktu, że nie śpieszyłam się z wyzwaniem, bo wydawało mi się, że jest bezterminowe. Zdaje się jednak, że miało trwać tylko do grudnia - jeśli tak, to w 2011 udało mi się przeczytać zaledwie 2 utwory Murakamiego.

niedziela, 14 sierpnia 2011

Co ma wspólnego Sumire z Holly?

Jako, że cierpię na przypadek zboczenia komparatystycznego , w związku z czym wszystko mi się ze wszystkim kojarzy, zacznę od tego, z jakimi tekstami kultury skojarzyła mi się powieść Murakamiego. Po pierwsze, ze „Śniadaniem u Tiffany'ego” Trumana Capote. Ekscentryczna dziewczyna o niezwykle oryginalnym sposobie myślenia oraz skrycie w niej zakochany (a jeśli nie zakochany to zafascynowany) mężczyzna [...] Na ciąg dalszy zapraszam zainteresowanych do Bredablika

poniedziałek, 6 czerwca 2011

"Sputnik Sweetheart"


Przygodę z Murakamim zaczęłam w pierwszej klasie liceum (3 lata temu) kiedy koleżanka pożyczyła mi "Po zmierzchu". Z każdą książką zakochiwałam się w twórczości autora coraz bardziej. A najdziwniejsze było uczucie, które we mnie pozostawiały jego powieści po przeczytaniu. Czułam totalną pustkę w sobie... i pożądanie dla słów Murakamiego... :)

"Sputnik Sweetheart" był już którąś z kolei książką Murakamiego, którą postanowiłam przeczytać, zapraszam Was do przeczytania całej mojej recenzji TUTAJ.
A oto fragment:


„Jaka jest różnica między znakiem a symbolem?”
(…)
„Kim jestem? Czego szukam? Dokąd zmierzam?”

(…)
„Zrozumienie to jedynie suma nieporozumień.”

Tytuł książki: „Sputnik Sweetheart” odnosi się do dwóch znaczeń. „Sputnik” to satelita radziecki, pierwszy, który okrążył Ziemię. Z rosyjskiego „sputnik” znaczy towarzysz podróży. Co tyczy się drugiej części tytułu, słowa „Sweetheart” - z ang. znaczy ono kochanie, ukochana/y.

Murakami tym razem prezentuje intensywną historię o miłości, pożądaniu, niespełnieniu, o ludziach pogrążonych w bezdennych czeluściach samotności. Metafizyka subtelnie łączy się z rzeczywistością, zacierają się kontury i to, co na pierwszy rzut oka wydawałoby się fantastyczne przyjmuje cechy realizmu. Przesycona filozoficznymi myślami, wspaniała lektura. Proza pełna alegorycznych opowieści.

„(…) czyż na tym świecie, któremu daleko do doskonałości, nie ma miejsca i na rzeczy bezsensowne? Usuń z niedoskonałego życia wszystko, co nie ma sensu, a utraci ono nawet swą niedoskonałość.”

Murakami prowadzi równolegle historie 3 osób, które delikatnie ale wyraźnie, dobitnie się ze sobą łączą.